Kto nie powinien decydować się na Magento 2?

Kto nie powinien decydować się na Magento 2?

W Growcode jesteśmy w porządku, więc mimo tego, że Magento jest świetnym silnikiem, zawsze powtarzamy, że nie jest to rozwiązanie dla każdego.

W tym wpisie przedstawię, kto nie powinien decydować się na wdrożenie Magento i w jakich sytuacjach Magento jako silnik ecommerce, raczej okaże się przeszkodą, a nie katalizatorem rozwoju Twojego biznesu.

Co znajdziesz w tym artykule?

Dla kogo Magento nie jest odpowiednim wyborem?
Czy Magento naprawdę nie spełnia oczekiwań?
6 sytuacji, które sugerują, że Magento nie jest dla Ciebie
Podsumowanie – kto nie powinien decydować się na Magento 2?

Dla kogo Magento nie jest odpowiednim wyborem?

Jak zawsze, na samym początku prosta odpowiedź na to trudne, biznesowe pytanie.

Z mojego doświadczenia wynika, że istnieje 6 głównych sytuacji, kiedy Magento 2 nie będzie optymalnym wyborem dla Twojego biznesu i będzie po prostu zbyt skomplikowanym i drogim (we wdrożeniu i utrzymaniu) rozwiązaniem.

  • Pierwsza sytuacja

Pierwsza z nich dotyczy oczekiwania niskich kosztów wdrożenia Magento. Jeżeli chcesz, żeby one zmieściły się w określonej kwocie, która jest zdecydowanie mniejsza niż 300.000 PLN.

  • Druga sytuacja

Drugi przypadek dotyczy sytuacji, kiedy liczysz na to, że koszty utrzymania Magento będą zdecydowanie niskie.

Jeżeli potrzebujesz silnika ecommerce, gdzie miesięczne koszty utrzymania tego silnika nie przekraczają 3.000 PLN to Magento nie jest odpowiednim wyborem dla Twojego biznesu.

  • Trzecia sytuacja

Trzecia sytuacja, w której Magento nie jest dobrym wyborem, występuje kiedy time to market, czyli czas potrzebny na uruchomienie nowego sklepu internetowego, jest krótki.

Jeżeli oczekujesz, że sklep powinien zostać uruchomiony przykładowo w ciągu 2-3 miesięcy, to wdrożenie nowego sklepu internetowego lub platformy B2B przy użyciu Magento nie będzie dobrym wyborem.

  • Czwarta sytuacja

Dotyczy wdrożenia Magento z PWA, które miałoby zastąpić natywną aplikację mobilną. Aplikacja zgodna z PWA nie wyeliminuje potrzeby posiadania natywnej aplikacji. W takim przypadku, Magento prawdopodobnie nie jest dla Ciebie.

  • Piąta sytuacja

Kolejna sytuacja odnosi się do chęci dokonywania wielu zmian samodzielnie w działaniu silnika ecommerce. Jeżeli masz zapędy, że chciałbyś samodzielnie coś zaprogramować lub dodać jakiś dodatkowy moduł, to ten silnik nie jest odpowiednim wyborem.

Chyba, że jesteś deweloperem Magento. 😉 W takim wypadku może się to udać.

  • Szósta sytuacja

Kolejny przypadek, kiedy Magento nie będzie odpowiednim rozwiązaniem, występuje w sytuacji, gdy poszukujecie narzędzia, który w ramach jednego systemu będzie posiadać silnik ecommerce, ERP, WMS, a także mieć możliwość zarządzania bazą produktów, co czyniłoby go swoistym PIM-em.

Czyli kiedy szukacie kombajnu to od razu napiszę, że Magento nim nie jest.

Czy Magento naprawdę nie spełnia oczekiwań?

Na samym początku opiszę krótką historię, która zdarza się dość często.

Otrzymujemy zapytania od osób takich jak dyrektorzy ecommerce, którzy wyrażają swoje niezadowolenie z platformy Magento, którą wdrożyli. Narzekają, że nie spełnia ono ich oczekiwań, a utrzymanie systemu to zupełna katastrofa.

W takich sytuacjach zaczynamy analizować problem.

Co się okazuje? Software House na samym początku zapewnił, że wdrożenie Magento będzie kosztować 140.000 PLN. W rzeczywistości, ostateczne koszty wdrożenia Magento wyniosły około 310.000 PLN. Zapewniali, że koszty utrzymania platformy wyniosą około 3.000 PLN miesięcznie, a klient ostatecznie płaci miesięcznie około 10.000 PLN.

Pojawiają się błędy do naprawienia, a nowe problemy wciąż się pojawiają. Dodatkowo, Magento nie jest szybkim systemem, ponieważ na front-end została wykorzystana Luma i osiąga wyniki rzędu około 20 w wersji mobilnej i około 60 na wersji desktopowej w ocenach na Google PageSpeed.

Dyrektor ecommerce jest niezadowolony z tego silnika, natomiast w rzeczywistości wyraża on swoje niezadowolenie z Software House, z którym współpracuje. A dokładnie to nad tym, że ten Software House doradził (zarekomendował), że w jego konkretnej sytuacji biznesowej Magento jest dobrym wyborem.

Podsumowując — technologia została źle dobrana do potrzeb biznesowych.

Po długiej rozmowie z tym samym dyrektorem ecommerce okazuje się, że prowadzi on biznes, który generuje około 250.000 PLN przychodu brutto miesięcznie, generując około 500-600 transakcji miesięcznie. Podczas Black Friday, oczywiście, jest pewien peak. Sprzedaje produkty z marżą (na sprzedaży) wynoszącą około 50%.

Teraz pojawia się pytanie, czy biznes ten naprawdę potrzebuje Magento?

Przyznam szczerze, że gdybym był tym dyrektorem ecommerce i miał plan zwiększenia dochodów o 20-30% rocznie, nigdy nie zdecydowałbym się na Magento.

Analizując wymagania dotyczące sklepu internetowego z uwzględnieniem rozwoju biznesu przez najbliższe 3 lata, Magento nie jest konieczne. Wybrano silnik, który jest jak kula u nogi – utrzymujemy te silniki, zamiast inwestować w zespół czy pozyskiwanie ruchu.

W sytuacji, gdy zamiast Magento mielibyśmy Shopify – lżejszy silnik, mniej konfigurowalny, ale przy wielkości tego biznesu i typie produktu całkowicie wystarczający, to biznes zyskałby na tym więcej.

Jeśli miałbym do wyboru wdrożenie Magento za 140.000 PLN, a Shopify za 80.000 PLN z indywidualnym projektem graficznym, zdecydowałbym się na Shopify.

Uważam, że Magento wymaga określonego budżetu, a poniżej pewnego progu zaczynamy iść na kompromisy w jakości sklepu (projekt graficzny na szablonie bazującym na Lumie, brak pełnej integracji i zamiast niej jakaś wymiana plikowa). Jeśli nie potrzebujemy skalowalności Magento, ponieważ nasz biznes nie jest jeszcze na tyle duży, lepiej skorzystać z prostszego silnika SaaS.

6 sytuacji, które sugerują, że Magento nie jest dla Ciebie

Przeanalizujmy teraz te czynniki, które moim zdaniem sugerują, że Magento jest zbyt zaawansowanym wyborem i powinieneś raczej wybrać prostszy silnik ecommerce.

Budżet mniejszy niż 300.000 PLN

Jeśli chcesz wykorzystać to, co w Magento jest atrakcyjne, na przykład jego elastyczność i możliwość zbudowania dowolnego frontu, który będzie generował wysoki współczynnik konwersji, w praktyce będziesz potrzebował indywidualnego projektu graficznego.

Jeśli zastanawiacie się nad wykorzystaniem potencjału Magento, prawdopodobnie jest to spowodowane skalą Waszej działalności, która wymaga indywidualnych integracji z różnymi narzędziami.

W przypadku, gdy prowadzicie działalność na dużą skalę, inwestycja w Magento może się okazać opłacalna. Natomiast jeśli prowadzicie mniejszy biznes, a budżet około 300.000 PLN wydaje się dla Was zbyt wysoki, prawdopodobnie nie powinniście wybierać Magento.

Pamiętajcie także, że jeśli planujecie wdrożenie Magento za 80.000 PLN, możecie być zaskoczeni jak bardzo słabe będzie to rozwiązanie. Magento za tę sumę prawdopodobnie będzie wyglądać jak młodszy, biedniejszy brat Shopify. W takim przypadku, lepiej zainwestować te pieniądze w SaaS’a, co jest bardziej sensownym wydatkiem.

Warto również pamiętać, że większość firm programistycznych, które wdrażają Magento, rozlicza się w modelu Time&Material. Oznacza to, że jeżeli zaplanowaliście budżet na poziomie 300.000 PLN i nie przewidujecie żadnych dodatkowych środków, istnieje duże ryzyko, że na etapie fazy discovery i późniejszego wdrażania, mogą pojawić się dodatkowe rozwiązania, które koniecznie będziecie musieli zaimplementować. W takim przypadku, budżet może okazać się niewystarczający.

Podobnie, może pojawić się potrzeba dodatkowego kodowania, aby zintegrować Wasz system ERP z Magento.

Koszty utrzymania poniżej 200.000 PLN rocznie

Kolejny aspekt to niskie koszty utrzymania.

Magento jednak generuje dość duże koszty utrzymania. W jednym z poprzednich artykułów, opisywałem dokładnie koszty związane z utrzymaniem i rozwijaniem Magento, gdzie przedstawiłem kalkulację uwzględniającą budżetowy hosting, niewielki rozwój, mało dynamiczny rozwój oraz podstawowe utrzymanie.

Jakie wnioski można z tego wyciągnąć? Rocznie, utrzymanie takiego sklepu na Magento wymagałoby od Was wydatków rzędu 200.000 – 250.000 PLN.

Jeżeli nie dysponujecie takim budżetem i planujecie wydawać jedynie 3.000 PLN miesięcznie to napotkacie na znaczne trudności.

Główny problem to sytuacja, w której będziecie musieli zaktualizować Magento, a aktualizacja Magento, zwłaszcza tak znacząca jak z wersji 2.4.0 do 2.5, może okazać się kosztowna. Będzie to wymagało około 160 – 180 godzin pracy programisty.

Może pojawić się patch bezpieczeństwa, który będzie trzeba zainstalować. Bez tego Wasz sklep internetowy jest narażony na ataki osób, które czekają na okazję, by na przykład zablokować bazę danych.

Z tego powodu, jeżeli nie planujecie inwestować około 200.000 – 250.000 PLN rocznie na utrzymanie sklepu internetowego, to Magento może nie być najlepszym rozwiązaniem.

Time to market krótszy niż 7 miesięcy

Trzeci punkt dotyczy oczekiwanego czasu uruchomienia sklepu, czyli tzw. „time to market”.

Jeżeli chcecie to zrobić w 2 miesiące to, czy jest możliwe wdrożenie Magento w ciągu 2 miesięcy?

Realistycznie rzecz biorąc, w tym czasie można przeprowadzić fazę discovery. Solidne przygotowanie tej fazy może zająć od 2 do 3 miesięcy. W przypadku mniejszych projektów, czas ten może skrócić się do 1,5 miesiąca.

To jednak dotyczy tylko fazy discovery. Następnie konieczne jest zakodowanie backendu i frontendu, zintegrowanie systemów, przeprowadzenie wszystkich testów i uruchomienie serwisu na środowisku produkcyjnym.

Jeśli założymy, że wszystkie te etapy przy budżecie projektu około 350.000 PLN zajmą od 7 do 9, a może nawet 10 miesięcy, to jest to realistyczna ocena.

Nawet takie tempo jest dość szybkie. W takim terminie możliwe jest stworzenie dobrego, bezpiecznego i solidnego sklepu internetowego na Magento 2, który nie będzie generował wielu błędów i zostanie zaprogramowany tak, aby od pierwszego dnia uruchomienia produkcyjnego nie narażał na ogromny dług technologiczny.

W praktyce, jeśli planujecie uruchomienie sklepu ecommerce już za 2 miesiące i jesteście pod presją czasu, poleciłbym zdecydowanie skorzystanie z jakiegoś SaaS’a.

PWA nie zastąpi natywnej aplikacji

Przechodząc do czwartego punktu. Wielu ludzi pisze, że dobrze… koszty wdrożenia Magento mogą czasami wydawać się wysokie ale w końcu w tej cenie mamy sklep internetowy oraz aplikację mobilną, ponieważ wykorzystamy na front-end rozwiązanie zgodne z PWA (przykładowo PWA Studio czy Vue Storefront).

Niektórzy dyrektorzy ecommerce oceniają, że zapłacą 400.000 PLN za wdrożenie Magento z PWA i dzięki temu będą mieli natywną aplikację pod iOS albo pod Androida, co w sumie może okazać się tańsze niż tworzenie projektu na prostym SaaS’ie oraz tworzenie natywnych aplikacji.

Jednak rzeczywistość często pokazuje, że takie działanie nie wyeliminuje potrzeby zrobienia aplikacji. Będą problemy z tym, żeby sklep ostatecznie pojawił się na przykład w App Store.

Z doświadczenia wiem, że nawet Ci, którzy mają frontend, który wykorzystuje PWA, na przykład Vue Storefront, PWA Studio albo ScandiPWA, wciąż potrzebują natywnej aplikacji.

Nie da się tego uniknąć. Jeżeli myślicie, że frontend na PWA w Magento zastąpi potrzebę posiadania natywnej aplikacji, jesteście w błędzie.

Samodzielne dokonywanie zmian w kodzie

Jeżeli chcecie samodzielnie obsługiwać silnik ecommerce, na przykład dodać (zainstalować) jakiś moduł, Magento się nie sprawdzi.

Jeżeli przykładowo mieliście WooCommerce to pewnie samodzielnie dodawaliście moduły, za które płaciliście 19$ i wszystko funkcjonowało sprawnie. Muszę Was zmartwić – w przypadku Magento takie rozwiązanie nie jest możliwe. Jest to za bardzo skomplikowany silnik, żeby dało się obejść bez programisty ze sporym doświadczeniem w Magento.

Jeżeli myślicie, że samodzielnie zainstalujecie jakiś moduł w Magento, szybko zderzycie się z rzeczywistością. Magento nie jest silnikiem, który pozwoli Wam na samodzielną pracę tego typu.

Jeśli chcecie w jakimś stopniu uniezależnić się od Software house to wykorzystanie dobrego Page Buildera jest ciekawym rozwiązaniem (jest to natywnym rozwiązaniem w nowszych wersjach Magneto), ponieważ przykładowo przy różnych kampaniach marketingowych możecie sami szybko wdrażać landing page i uruchamiać kolejne kampanie, nie oczekując na koniec sprintu kodowego Software house, z którym współpracujecie.

Magento nie jest kombajnem

Szósty punkt, dotyczy sytuacji, gdy szukacie narzędzia, które łączy kilka różnych funkcji w sobie, na przykład ERP, PIM, WMS.

Jeżeli wyobrażacie sobie, że z poziomu panelu Magento wystawiacie faktury, zmieniacie statusy zamówień, przygotowujecie etykiety do kurierów, realizujecie zamówienia, tworzycie notatki do zamówień, dodajecie produkty, opisujecie produkty i generalnie wykonujecie wiele zadań to prawdopodobnie… nigdy nie logowaliście się do panelu Magento.

Zalogujcie się tam, przyjrzyjcie się, jak to wygląda. Szybko zrozumiecie, że ten silnik nie został stworzony do takich zadań.

Nie jest to narzędzie do realizacji wszystkich zadań związanych z prowadzeniem ecommerce, ale do skutecznego zarządzania procesami ecommerce na dużą skalę.

Powinniście postrzegać Magento jako silnik ecommerce, który integrujecie z innymi aplikacjami, realizującymi określone dane funkcje.

Podsumowanie – kto nie powinien decydować się na Magento 2?

Podsumowując, Magento nie będzie odpowiednim wyborem dla Twojego biznesu:

  • jeśli oczekujesz, że to rozwiązanie będzie tanie i dysponujesz budżetem mniejszym niż 300.000
  • jeżeli liczysz na niskie koszty utrzymania Magento, poniżej 250.000 PLN rocznie
  • jeżeli oczekujesz, że wdrożysz ecommerce w mniej niż 7 miesięcy
  • jeżeli sądzisz, że wdrożenie Magento z frontendem PWA wyeliminuje konieczność tworzenia natywnych aplikacji
  • jeżeli planujesz samodzielnie dodawać moduły do swojego silnika ecommerce i chcesz się obyć bez wsparcia programisty
  • jeżeli oczekujecie, że silnik będzie pełnił również funkcję ERP’a, WMS’a, PIM’a

Mam nadzieję, że zdobyta wiedza przyczyni się do zmniejszenia liczby niewłaściwych decyzji dotyczących zakupu Magento, a osoby decydujące się na Magento będą świadome, jakie budżety powinny przewidzieć na ten system.

Coraz rzadziej chciałbym spotykać się z sytuacją, kiedy dyrektorzy ecommerce decydują się na Magento, a potem okazuje się, że jest to zbyt duże i kosztowne rozwiązanie, które obciąża ich biznes, zamiast napędzać jego rozwój.

Jeśli temat Magento Cię zainteresował to mam nadzieję, że artykuł mówiący jak przeprowadzić skuteczną analizę biznesową przed wdrożeniem Magento również przypadnie Ci do gustu i uzupełni zdobytą dzisiaj wiedzę!

    Chcesz być na bieżąco?
    Zapisz się do newslettera!


    umowa na wdrożenie ecommerce
    4 ważne zapisy w umowie na wdrożenie ecommerce
    Transformacja Cyfrowa Sprzedaży: 5 problemów
    Transformacja Cyfrowa Sprzedaży: 5 najczęstszych problemów
    Co to jest dług technologiczny?
    Co to jest dług technologiczny?
    Co to jest Total Cost of Ownership?
    Co to jest Total Cost of Ownership?
    Hyva: 3 największe mity
    Hyva: 3 największe mity
    Ile czasu zajmuje wdrożenie Hyvy
    Ile czasu zajmuje wdrożenie Hyvy?