Kiedy powinieneś zastanawiać się nad Magento?

Kiedy powinieneś zastanawiać się nad Magento?

Magento jest jedną z najpopularniejszych platform ecommerce. Zostało stworzone z myślą o firmach, które potrzebują zaawansowanych funkcji i elastyczności w zarządzaniu swoimi sklepami online i platformami B2B.

Dzisiaj chciałbym zająć się pytaniem “czy Magento jest dla mnie odpowiednim rozwiązaniem, czy raczej powinienem rozważyć prostsze i tańsze opcje wdrożenia i utrzymania, takie jak na przykład PrestaShop, Shopware lub WooCommerce?”

Co znajdziesz w tym artykule?

Kiedy powinieneś przejść na Magento?
Gdzie znalazłem informacje o maksymalnej wydajności silników open source?
Sytuacja nr 1: skala biznesu
Sytuacja nr 2: nietypowe rozwiązania
Sytuacja nr 3: optymalizacja współczynnika konwersji
Jakie biznesy spełniają te 3 kategorie?
Podsumowanie – Kiedy powinieneś przejść na Magento?

Kiedy powinieneś przejść na Magento?

Odpowiadając w prosty sposób na pytanie: czy rzeczywiście potrzebujesz Magento i żadne inne, mniejsze rozwiązanie nie sprawdzi się u Ciebie?

Zabrałem wszystkie informacje, którymi na ten moment dysponuję. Są to informacje wynikające z mojego doświadczenia i zrealizowanego desk research (z podcastów, wpisów blogowych, filmów na YouTube, for, dyskusji w socialach).

Są 3 sytuacje, kiedy powinniście zastanawiać się nad Magento.

  • Pierwsza sytuacja – skala działalności

Poprzez skalę działalności mam na myśli liczbę transakcji, liczbę zamówień albo liczbę uruchomionych jednocześnie promocji cenowych.

W dalszej części wpisu dokładniej rozłożę na czynniki pierwsze oraz podam konkretne wartości, przy jakiej liczbie produktów, zamówień, rynków zagranicznych itd. powinniście zastanawiać się nad Magento.

  • Druga sytuacja – duża liczba nietypowych rozwiązań w Twoim ecommerce

Chodzi o sytuację, kiedy nietypowe rozwiązania sprawiają, że bardzo mocno zaczynasz odbiegać od standardu, np. Presty albo Shopware. Im dalej odbiegasz od standardu, tym poważniej powinieneś zastanawiać się nad przejściem na Magento. Dlaczego? O tym też napiszę dokładniej w dalszej części artykułu.

  • Trzecia sytuacja – stała optymalizacja współczynnika konwersji

Jeśli chciałbyś wybrać taki silnik, który świetnie nadaje się do optymalizacji współczynnika konwersji to naprawdę warto zastanowić się nad Magento.

Jedna ważna informacja zanim przejdziesz dalej. Uważam, że zawsze powinniśmy podchodzić do rozwoju biznesu w ten sposób, że analizujemy:

  1. jakie mam obecnie potrzeby w zakresie platformy ecommerce
  2. jak ten biznes urośnie w ciągu 3 lat

Następnie powinniśmy wybrać taki system ecommerce, który spełni wymagania naszego biznesu za 3 lata, ale jednoczenie, który będzie najprostszym systemem, który spełni te wymagania.

Jeżeli Presta spełni założone przez nas wymagania za 3 lata, to w takim wypadku wybierzmy Prestę. Jeżeli po naszej analizie okaże się, że za 3 lata potrzebujemy Magento, to już teraz wybierzmy Magento.

Nie ma sensu przepłacać za wdrożenie oraz utrzymanie zbyt zaawansowanego silnika sklepowego. To jest technologia. Ona pomoże w realizacji celów biznesowych, ale nie jest kluczem do sukcesu. Lepiej mniej wydać na technologię i więcej na dobry zespół, albo na pozyskiwanie ruchu.

Gdzie znalazłem informacje o maksymalnej wydajności silników open source?

Bardzo ciężko znaleźć jest informacjo o tym jaką przykładowo maksymalną liczbę zamówień jest w stanie obsłużyć danych silnik ecommerce. W końcu to open source takich specyfikacji technicznych nie ma.

Niemniej przydałoby się uprościć trochę sobie życie i przyjąć jakieś wartości graniczne, które sprawiają, że Magento staje się ciekawą opcją.

Skoro nie ma czegoś takiego jak specyfikacja techniczna to skąd wytrzasnąłem te wartości?

  • Pierwsze źródło – grzebałem na forach, wertowałem dyskusje na social mediach i tym podobnych. Jeżeli ktoś przykładowo pisał, że zakodował Prestę z 80.000 SKU to sprawdzałem, czy faktycznie taki sklep istnieje i działa w porządku.
  • Drugie źródło – rozmowy z dyrektorami ecommerce. Każdego tygodnia rozmawiam z kilkoma dyrektorami ecommerce, którzy zastanawiają się nad przejściem z jakiegoś prostszego silnika na Magento. Dowiaduję się od nich przy jakiejś skali działalności mają problemy, jakiego rodzaju błędy się pojawiają.
  • Trzecie źródło – własna wiedza związana z wdrożeniami Magento. Trochę wdrożeń mamy już za sobą. Sprawdzaliśmy do jakich granic można przesunąć Magento i kiedy przestawało działać ono poprawnie.

Sytuacja nr 1: skala biznesu

3 sytuacje, kiedy powinniście zastanowić się nad Magento. Jeżeli chodzi pierwszą z nich, skalę biznesu i konkretne wartości, to mamy kilka punktów.

  • Liczba produktów

Jeżeli macie więcej niż 100.000 produktów, powinniście już myśleć o Magento.

Natomiast jeśli macie mniej produktów, to widziałem przykładowo poprawnie działającą Prestę przy 80.00 produktów. Magento daje radę przy ponad 1.000.000 produktów, więc ten zapas jest dużo, dużo większy niż w przypadku innych silników. Jeżeli macie 150.000 produktów, to prawdopodobnie na Preście a tym bardziej WooCommerce może być problem. Na Magento nie będzie żadnego. tutaj jak widzicie zapas jest dużo większy.

  • Liczba krajów zagranicznych

Powinniśmy zacząć myśleć o Magento w momencie, w którym mamy więcej niż 10 rynków zagranicznych. Ostatnio widziałem wdrożenie Syliusa, które miało być wdrożone na około 25 rynków zagranicznych, no i tam niestety ten silnik poległ pomimo ekstremalnej już optymalizacji.

Z kolei przy Magento są case’y wdrożeń 30+ rynków zagranicznych, przy których funkcjonuje ono poprawnie.

Więcej o rynkach zagranicznych na Magento dowiesz się z tego artykułu.

  • Dzienna liczba transakcji

Jeżeli macie więcej niż 4.000 transakcji dziennie, raczej powinniście już myśleć o Magento. Jeżeli macie ich mniej, to prawdopodobnie jeszcze każdy z silników, takich jak Presta czy Shopware spokojnie sobie poradzą.

  • Liczba promocji cenowych, które jednocześnie na siebie się nakładają

Wiadomo, że są różnego rodzaju promocje cenowe. Promocje cenowe wpływają na kalkulowanie ceny pojedynczego produktu. Im więcej jednocześnie działających promocji tym cały proces wyliczania ceny produktu jest zasobożerny. Na domiar złego, na rynku B2B możemy jeszcze nałożyć na to indywidualne ceny klientów.

Jeżeli mamy więcej niż 5 promocji cenowych, które działają jednocześnie to raczej będziemy potrzebowali wydajności Magento.

  • Liczba różnych front-endów w ramach jednego back-endu

Jeżeli mamy 5 lub więcej front-endów, to powinniśmy zastanawiać się nad Magento. Takie sytuacje dotyczą np. dystrybutora, który ma 5-6 różnych marek i każda z tych marek ma inny front-end. Jednocześnie, żeby uprościć biznes to wszystkie te front-endy korzystają z jednego back-endu (dzięki temu optymalizujemy koszty wdrożenia i utrzymania takiego systemu ecommerce)

Podsumowując tą część — jeżeli spełniacie przynajmniej jeden z punktów kategorii “skala działalności”, to jest to wyraźny znak, że Magento może być dla Was optymalnym wyborem.

Sytuacja nr 2: nietypowe rozwiązania

Każdy open source powinien działać efektywnie przy indywidualnych rozwiązaniach. W końcu po to wybieramy open source, żeby nie być ograniczonymi ramami wyznaczonymi przez trudne do zmiany SaaS. W przypadku SaaSów często to biznes musi dopasować się do platformy ecommerce a nie platforma do biznesu.

Problem polega na tym, że w przypadku prostych platform ecommerce open source im dalej odbiegamy od standardu danego silnika (czyli od podstawowych dla tego silnika funkcjonalności) tym ten silnik działa coraz gorzej i łatwo jest wygenerować duży dług technologiczny.

W przypadku Magento tworzenie rozbudowanych funkcjonalności, które bardzo daleko odbiegają od standardu Magento jest bezpieczne. Silnik ten jest tak napisany, że nawet jeżeli znacznie odbiegamy od standardu to nie tworzymy gigantycznego długu technologicznego (a ten wpływa na koszty utrzymania i rozwoju danej technologii).

Sytuacja nr 3: optymalizacja współczynnika konwersji

Jeśli chcecie optymalizować współczynnik konwersji i podnieść go do niesamowicie wysokiego poziomu to Magento jest bardzo dobrym wyborem ze względu na plastyczność.

Skąd wziął się ten punkt? Z naszego doświadczenia. Przez kilkanaście lat optymalizowaliśmy współczynniki konwersji na różnych silnikach ecommerce, od IdoSell przez Magento po Spryker’a.

Jeśli popatrzymy na całą skalę naszych współprac – a było ich naprawdę wiele – to największe wzrosty zawsze osiągaliśmy w sklepach, które były postawione na Magento. W nim najłatwiej było zaimplementować nietypowe konfiguratory, zmieniony sposób filtrowania czy inne menu w wersji mobilnej (to oczywiście tylko przykłady).

Jeżeli więc jesteście nastawieni na performance, optymalizację współczynnika konwersji i chcecie testować wiele różnych rozwiązań, to Magento jest świetnym silnikiem do realizacji takiej strategii rozwoju.

Jakie biznesy spełniają te 3 kategorie?

Poniżej opisałem 6 przykładowych grup ecommerce’ów, które ze względu na swoją charakterystyką mierzą się często z jedną z trzech powyższych sytuacji. Przygotowałem taki podział, ponieważ może łatwiej będzie Ci ocenić, czy pasujesz do którejś z tych kategorii.

  • Ecommerce’y B2C, które dynamicznie rosną i mają już ponad 4.000 transakcji dziennie.
  • Całe B2B.
  • Sklepy, które działają w sektorach ściśle regulowanych (i gdzie regulator szybko zmienia reguły gry i tym samym biznes musimy dopasować się do coraz to nowych przepisów).
  • Ecommercy które chcą sprzedawać swoje produkty na kilkudziesięciu rynkach zagranicznych, gdzie występuje kilkanaście różnych walut.
  • Firmy, które mają kilka różnych marek i chcą mieć inny front-end i inny brand do każdej marki, ale jednocześnie wszystkie sklepy powinny działać na jednym back-endzie (i mieć wspólny panelu administracyjny).
  • Sklepy z dużym katalogiem produktów, który można liczyć w setkach tysięcy—przykładem może być branża elektrotechniczna.

Podsumowanie – Kiedy powinieneś przejść na Magento?

Podsumowując, na Magento powinniśmy zdecydować się gdy:

  • skala jest taka, że uzasadnia wykorzystanie Magento

Poprzez skalę, mam na myśli liczbę produktów powyżej 100.00, powyżej 10 rynków zagranicznych, powyżej 4.000 transakcji dziennie, więcej niż 5 promocji cenowych, które nakładają się na siebie i działają jednocześnie, powyżej 5 projektów graficznych, czyli różnych frontendów, podpiętych do jednego backendu.

  • kolejnym punktem są nietypowe rozwiązania

Im dalej jesteście od standardu prostszego open source’a, tym bardziej powinniście myśleć o Magento.

  • jeśli jesteście fanatykami optymalizacji współczynnika konwersji

Jeśli chcecie wyciągnąć z serwisu jak najwięcej transakcji przy tej samej liczbie użytkowników, to Magento nadaje się świetnie do ciągłej optymalizacji współczynnika konwersji.

Jeśli uważasz, że wiedza zawarta w tym artykule jest wartościowa, a sam temat Magento Cię zainteresował – koniecznie rzuć okiem na post mówiący ile kosztuje utrzymanie i rozwój Magento!

Przy okazji – jeżeli jeszcze nie śledzisz mojego profilu LinkedIn, to nie wiesz co tracisz 😉 Piszę o nowościach ze świata Magento i ecommerce developmentu, których po prostu nie można przegapić!

    Chcesz być na bieżąco?
    Zapisz się do newslettera!


    umowa na wdrożenie ecommerce
    4 ważne zapisy w umowie na wdrożenie ecommerce
    Transformacja Cyfrowa Sprzedaży: 5 problemów
    Transformacja Cyfrowa Sprzedaży: 5 najczęstszych problemów
    Co to jest dług technologiczny?
    Co to jest dług technologiczny?
    Co to jest Total Cost of Ownership?
    Co to jest Total Cost of Ownership?
    Hyva: 3 największe mity
    Hyva: 3 największe mity
    Ile czasu zajmuje wdrożenie Hyvy
    Ile czasu zajmuje wdrożenie Hyvy?