Czy na jednym Magento można prowadzić sprzedaż B2B i B2C?

Czy na jednym Magento można prowadzić sprzedaż B2B i B2C?

W tym wpisie odpowiem na pytanie, czy na jednym Magento może mieć sklep internetowy oraz platformę B2B, które wyglądają zupełnie inaczej i są dostępne pod różnymi domenami.

Co znajdziesz w tym artykule?

Czy można prowadzić sprzedaż B2B i B2C na jednym Magento?
Najlepsze rozwiązanie dla właścicieli kilku marek
Ile różnych frontend’ów można połączyć w ramach jednego backend’u?
Dlaczego nie warto tworzyć kilku oddzielnych ecommerce’ów?
Podsumowanie

Czy można prowadzić sprzedaż B2B i B2C na jednym Magento?

Tak, można prowadzić jednocześnie kilka różnych sklepów internetowych i platform B2B, korzystając z jednego panelu administracyjnego i jednego back-endu Magento.

Jeżeli jesteście ciekawi rozwinięcia, zachęcam Was do dalszego czytania tego artykułu.

Najlepsze rozwiązanie dla właścicieli kilku marek

Ostatnio rozmawiałem z jednym z właścicieli biznesu B2B, który powiedział, że zastanawiają się nad nowym silnikiem ecommerce.

Głównie sprzedają do klientów hurtowych, mają swoją platformę B2B, która nie spełnia ich oczekiwań, dlatego chcieliby ją wymienić na coś lepszego.

Jednocześnie, firma posiada kilka marek własnych, które powinny być dostępne poprzez ich własny sklep internetowy. Powód jest prosty – klienci końcowi często chcą przejrzeć katalog produktowy, zobaczyć dostępne produkty i orientacyjny poziom cen.

Najlepszym rozwiązaniem jest więc w przypadku tego biznesu stworzenie sklepów internetowych dla każdej marki własnej (i oczywiście dodatkowo platformy B2B).

Podsumowując — firma chce prowadzić sprzedaż B2B do hurtowników za pomocą platformy B2B i jednocześnie chce udostępnić klientom B2C możliwość kupowania marek własnych za pomocą dedykowanych danej marce sklepów internetowych.

Stąd pojawiło się pytanie, czy możliwe jest wykorzystanie Magento do stworzenia takiej struktury?

Warto podkreślić jeszcze, że projekty graficzne platformy B2B oraz każdej z marek własnych są mają się różnić. Sklepy powinny wyglądać inaczej i mieć inną charakterystykę (tak zwany look&feel), zwłaszcza, że niektóre z nich są skierowane na rynki zagraniczne.

Powinny one być dopasowane do lokalnych wymogów, zwłaszcza, że część sprzedaży odbywała się na Bliskim Wschodzie, gdzie wymagania dotyczące designu i użyteczności są inne niż w Polsce.

W ramach Magento jest możliwe zbudowanie takiej struktury. Projekty graficzne sklepów internetowych poszczególnych marek własnych mogą różnić się od wyglądu platformy B2B. Podobnie zupełnie inaczej mogą wyglądać funkcjonalności platform B2B i sklepów internetowych.

Przykładowo, zaawansowana siatka rabatowa, program lojalnościowy czy fakt, że witryna jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników, to cechy charakterystyczne dla platformy B2B. Sklepy internetowe marek własnych mogą nie posiadać tych elementów. Zatem mamy do czynienia z różnymi projektami graficznymi, różnymi domenami i różnym zestawem funkcjonalności.

Ile różnych frontend’ów można połączyć w ramach jednego backend’u?

W powyższym przypadku nie chcemy wdrażać 5 czy 10 różnych silników ecommerce i każdy z nich łączyć z naszym ERPem, WMSem, PIMem.

Zamiast tego, chcielibyśmy stworzyć jedno rozwiązanie, które tylko raz zintegrujemy z ERPem, PIMem i z WMSem, a następnie różne sklepy i platformy zróżnicujemy na poziomie front-endu.

Czy jest to możliwe do osiągnięcia w Magento? Tak, jest to możliwe. Wykorzystuje się do tego odpowiednią konfigurację struktury Magento (Website’y, Store Storeview i Storefronty)

Nie będę wchodził w szczegóły techniczne. Na poziomie biznesu ważne jest zrozumienie, że możemy posiadać jeden back-end, z którego korzysta kilka różnych sklepów czy platform B2B.

Do jednego backendu Magento możemy podłączyć nawet kilkadziesiąt różnych sklepów internetowych.

W dokumentacji Magento pada gdzieś wartość 50 różnych storeview. Niemniej jednak, nie powinno się tego traktować jako sztywnego kryterium.

Dlaczego nie warto tworzyć kilku oddzielnych ecommerce’ów?

Zastanówmy się, dlaczego nie wdrożyć po prostu kilku różnych sklepów ecommerce (czyli de facto kilku różnych back endów), każdy z nich zintegrować z ERPem, WMSem, PIMem i w ten sposób rozwijać biznes? Istnieje co najmniej kilka powodów, ale najważniejszy z nich to aspekt finansowy.

Przede wszystkim, koszty wdrożenia rozwiązania, gdzie mamy jeden backend i jeden panel administracyjny, do którego dopinamy kolejne front-endy różnymi funkcjonalnościami, są znacznie niższe.

Dużą część budżetu wdrożeniowego ecommerce, zwłaszcza w przypadku Magento, stanowią koszty związane z backendem oraz integracjami. Wyobraźmy sobie, że musimy to zrobić 5 razy – koszty byłyby znacznie wyższe.

Gdy korzystamy z jednego backendu, integrujemy go tylko raz z ERP, WMS, PIM, nie wykonujemy więcej integracji, a wszystko działa poprawnie. Dzięki temu koszty wdrożenia są znacznie niższe.

Koszt postawienia backendu oraz integracji w przypadku projektu wdrożeniowego Magento często stanowi około 60-70% budżetu całego projektu. Co to oznacza? Implementując kolejne sklepy do tego samego back-endu Magento, za każdym razem oszczędzacie od 60 do 70% (które w innym wypadku musielibyście przeznaczyć na wdrożenie back-endu).

Przykładowo, dla prostego rachunku, sytuacja może wyglądać następująco. Oczywiście, nie są to rzeczywiste koszty wdrożenia Magento, ale dla uproszczenia przyjmijmy, że wynoszą one 100.000 PLN. Prawdopodobnie około 70.000 PLN to byłby backend, a około 30.000 PLN frontend.

Jeżeli chcecie uruchomić 3 różne sklepy internetowe, płacicie 70.000 PLN za backend i 30.000 PLN za każdy z frontów, co daje łącznie 160.000 PLN. Dzięki temu macie 3 sklepy.

W przeciwnym razie musielibyście zapłacić 3 x 100.000 PLN, czyli 300.000 PLN – praktycznie 2 razy więcej.

Przy takiej strukturze mamy więc niższe koszty wdrożenia. Poza tym, jest jeszcze jedna duża zaleta – niższe koszty utrzymania. Czasami będziecie musieli zaktualizować ERP lub wersję Magento. Jeżeli macie 3 oddzielne Magento (osobne dla każdego sklepu internetowego lub platformy B2B), za każdym razem koszty aktualizacji Magento będziecie musieli ponosić dla każdego z tych sklepów osobno.

Jeżeli korzystacie z jednego backendu, to koszt aktualizacji ponosicie tylko raz (w końcu wszystkie front-endy korzystają z tego samego back-endu). Jest to więc doskonałe rozwiązanie, jeżeli zależy Wam na niższych kosztach utrzymania oraz niższych kosztach wdrożenia.

Podsumowanie

W tym wpisie przedstawiłem możliwości Magento, w przypadku kiedy chcecie w jego ramach prowadzić sprzedaż na kilku różnych sklepach i platformach B2B.

Sklepy podłączone do Magento mogą różnić się wyglądem, być dostępne pod różnymi domenami i mieć różne funkcjonalności i nadal korzystać z jednego backendu Magento.

W ten sposób do jednego Magento możecie podłączyć nawet kilkadziesiąt różnych sklepów.

Jeśli zastanawiasz się nad wykorzystaniem Magento w swoim biznesie i nad tym jak pogodzić sprzedaż B2B z B2C albo czy w Twoim wypadku Magento będzie optymalnym wyborem to zapraszamy do kontaktu. Uzupełnij proszę w takim wypadku formularz kontaktowy. W 15 minut skontaktuje się z Tobą nasz konsultant telefoniczny i wstępnie zapozna się z Twoją sytuacją. Następnie skieruje Ciebie do jednego z naszych bardziej doświadczonych konsultantów.

    Chcesz być na bieżąco?
    Zapisz się do newslettera!


    umowa na wdrożenie ecommerce
    4 ważne zapisy w umowie na wdrożenie ecommerce
    Transformacja Cyfrowa Sprzedaży: 5 problemów
    Transformacja Cyfrowa Sprzedaży: 5 najczęstszych problemów
    Co to jest dług technologiczny?
    Co to jest dług technologiczny?
    Co to jest Total Cost of Ownership?
    Co to jest Total Cost of Ownership?
    Hyva: 3 największe mity
    Hyva: 3 największe mity
    Ile czasu zajmuje wdrożenie Hyvy
    Ile czasu zajmuje wdrożenie Hyvy?